Tak naprawdę pierwszy post miał być zupełnie inny, jednak przyszedł
czas i na mnie. Co chcę przez to powiedzieć? A no chociażby to, że przyszedł
czas podjęcia decyzji czy zostaje w programie na 6,9 czy 12 miesięcy czy też
wracam do domu z końcem grudnia, gdzie tym samym kończy się mój pierwszy rok.
Śmieszne, wyjeżdżając tutaj byłam pewna, że zostanę na drugi
rok, a teraz? Teraz jestem pełna wątpliwości. Hości są cudowni, dzieci też
chociaż nie zawsze bywa łatwo. Więc co mnie powstrzymuje przed zostaniem? NIE
MAM ZIELONEGO POJĘCIA!!!!!! Z jednej strony tęsknię za rodzinką w Polsce, za
przyjaciółką, a z drugiej strony nie wyobrażam sobie zostawienia moich
maluszków i ich rodziców. Mimo, że między nami wszystkimi nie zawsze jest
idealnie to jednak zdążyliśmy się zżyć ze sobą. Hehe!! Dobre. Nie miałam
problemów z wyborem studiów a mam problem z tym czy zostać w USA chociaż
jeszcze trochę. Wiem, wiem to nie to samo, ale sam fakt. Nigdy nie miałam
problemów z procesami decyzyjnymi a teraz to jakaś porażka!!! Ale jak to mówią
,,Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Dam radę i decyzję też podejmę
(oby tą właściwą, chociaż tak naprawdę to na drugim roku można wrócić kiedy się
chce, wystarczy tylko dać znać agencji 30 dni przed i gitara).
A tak poważnie to jest tu jeszcze wiele miejsc, które
chciałabym zobaczyć, wydarzeń które chciałabym przeżyć i tak naprawdę aż żal to
wszystko zostawić. Nawiasem mówiąc to poza rodziną i przyjaciółkom nic nie
ciągnie mnie do kraju. Serio, sądziłam, że bardziej będzie mi zależało na
powrocie. No nic czas pokaże co i jak :), do końca grudnia trwa mój pierwszy rok więc i tak jeszcze tu będę pisać.
Buziaki
Evie
Mam podobne odczucia:D
OdpowiedzUsuńHehe dobrze wiedzieć,że nie jestem jedyna? :) A do kiedy masz czas?
Usuń