Witam Wszystkich po tak długiej przerwie. Bardzo przepraszam za obsuwę (Jagoda zmyła mi już głowę:D) Nie będę się tłumaczyć bo to i tak nie ma sensu, najważniejsze że znowu się za to zabrałam. Śmieszne, miałam tyle planów na swojego bloga i teraz sama nawalam.
Dobra przechodzę do rzeczy. W dzisiejszym poście chciałam Wam pokazać trochę Ameryki. Jestem tutaj już prawie 10 miesięcy i przez ten czas zdążyłam już na prawdę wiele zobaczyć. Zwiedziłam już Stany od stolicy aż po wyspy Karaibskie i Kalifornię, a jeszcze wiele przede mną, dlatego że przedłużyłam program o 9 miesięcy!!! Czemu tylko o tyle i czy z tą samą rodziną opowiem w następnych postach :D
Na pierwszy ogień pójdzie mój wspaniały rejs z Jagodą :)
Wszystko zaczęło się na Florydzie i stamtąd popłynęliśmy na Jamajkę i jeszcze dwa inne miejsca (ale step by step)
Uwielbiam podróżować a zobaczenie wysp na Morzu Karaibskim było jednym z moich wielu marzeń :)
Jamajka: Ocho Rios
Jamajka jest cudowny miejscem (serio). Jak tylko zeszłyśmy z pokładu statku i zobaczyłyśmy już, że tak to ujmę wejście z portu na wyspę byłyśmy ZACHWYCONE!!! Nigdy czegoś tak pięknego nie widziałyśmy (przynajmniej ja :) Ok podróżowałam trochę po Europie i moje serce skradła Grecja ale to było coś zgoła innego). Poniżej macie trochę zdjęć z tego pięknego miejsca.
Nasza limuzyna :)
Taka sobie ja:P niestety ten kapelusz zgubiłam na lotnisku jak wracałam do domu :( a szkoda :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz