20:34:00

Czy żałuję, że wyjechałam jako au pair? 10 miesięcy

Heya :)
         Znowu post nie o ,o czym chciałam ale ostatnio zostałam zapytana czy żałuje, że zdecydowałam się na program i cały ten wyjazd, a że  mój pierwszy rok odbiega już powoli końca postanowiłam odpowiedzieć na nie tutaj,na blogu.
        Wydaje mi się, że chyba żadna au pair nie żałuje swojego wyjazdu (oczywiście są wyjątki) i tak generalnie to mi się tylko wydaje :) Mówiąc jednak szczerze to au pairkowanie jest fajną przygodą. Oczywiście wiadomo większość czasu spędzasz z dzieciakami i tylko podróżujesz albo w weekendy albo kiedy masz dłuższe wolne, ale taki jest właśnie ten program. Dzisiaj mija 10 miesięcy odkąd przyjechałam tutaj a widziałam już naprawdę wiele. Nie macie pojęcia jak szybko zleciał mi ten czas. Przedłużyłam program o 9 miesięcy co oznacza ze zostało jeszcze 11, ale jestem pewna że ten czas również szybko zleci. Wracając do głównego sensu tego postu to ja osobiście NIE ŻAŁUJĘ i chyba nigdy nie pożałuję tego, że zdecydowałam się na program. Tak jak wspomniałam wyżej, czas jaki tu spędzamy w głównej mierze poświęcamy dzieciom i mimo, że bywają one różne (dzieciaki) to przynajmniej cześć z nas poświęciłaby dla nich wiele bo po prostu je pokochała. Osobiście mam trójkę rozrabiaków. Wspaniale jest patrzeć jak rosną, jak moje najmłodsze maleństwo zaczęło chodzić!! A jeszcze niedawno była taka mała (jak przyjechałam miała pół roku). Z hostami też mam bardzo dobre relacje. Wiadomo, żyjemy ze sobą w jednym domu jak rodzina więc zgrzyty będą się zdarzać nawet najlepszym, ale szczerze to gdzie ich nie ma. Jakby tego było mało to rodziny moich hostów również traktują mnie jak członka rodziny - to na prawdę wspaniałe uczucie. Cokolwiek by się nie działo, wiem że mogłabym na nich wszystkich liczyć (przynajmniej w chwili kiedy jestem tutaj w USA).
           Wiecie co było najmilszą rzeczą do tej pory? Pierwsze - zostałam matką chrzestną mojego najmłodszego skrzata. Drugie - moje średnie dziecko wcale nie płakało jak mnie pierwszy raz zobaczyło ( a w jego przypadku to akurat dużo, ale nie będę się rozpisywać). Trzecie - ostatnio moje najstarsze dziecko bez niczyjej namowy powiedziało, że jestem członkiem jego rodziny - to było bardzo miłe.

Dziś to chyba na tyle :)

Buziaki

Happy Halloween :D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Explore, Dream, Discover , Blogger